Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Październik 2011

Nieprzespana noc, 4 godziny ciągłego napięcia, strach, ogromny strach. A wszystko po to, by udowodnić sobie, że jestem w stanie to zrobić. By przezwyciężyć jeden z największych lęków, który utrudniał życie nie tylko mi, ale i innym, od samego początku. Nie było lekko, każda przedłużająca się minuta niemal namawiała mnie do wyjścia, do zrezygnowania. Na fotelu, ostatnie spojrzenie w kierunku drzwi…

– Kochana, dasz radę? Coś blado wyglądasz.

– Pewnie, że dam radę. Proszę zaczynać.

A 10 minut później było po wszystkim.

Pierwszy raz w pełni udany i gwarantuję, że nie ostatni. : )

Szkoda trwonić siły na strach!

Read Full Post »

Bez pojęcia.

Dzisiejszy deszczowy dzień obudził na nowo wiele wspomnień. Październik, całkiem niedawno był wyłącznie początkiem, pięknym snem, który trwał i zdawał się nigdy nie skończyć. Złudzenie. Chciałabym wierzyć, że tak jest lepiej, że to wyjdzie na dobre. Nie mogę. Gdzieś w sobie mam pewność, że gdyby nie moja fałszywa osoba byłoby inaczej. Co to zmienia? Niby nic. Jednak czas płynie dalej, a ja nadal stoję w miejscu, nie mogąc się pogodzić z samą sobą. W krótkim czasie zmieniłam się w kogoś, kim zawsze gardziłam, kim nigdy nie chciałam być, z kim nawet nie chciałam mieć nic do czynienia. Aż sama nie wierzę, że byłam w stanie coś takiego zrobić. Zbyt szczęśliwa i zbyt wolna zabłądziłam. Czyżbym poczuła się zbyt pewnie? Dziś już nie wiem co mną kierowało, dlaczego na to pozwoliłam, jednak jedno wiem. To nie powinno się stać, nigdy. Teraz już nie ma słów, które mogłyby czas cofnąć, które mogłyby odbudować to co zaprzepaściłam. Choćbym chciała.

Przede mną kolejna bezsenna noc, tęsknota, pustka i nadzieja, że mimo wszystko nie zwątpiłeś w uczucie jakim Cię obdarzyłam, a jakie wciąż we mnie jest. Bo najtrudniej kochać mniej.

Read Full Post »

Spilled Ink Poetry

poezja autorska Jagoda Wróblewska Grzesiak

nic prostszego

o nauce językiem laika

Tomek w kuchni,

czyli moje kulinarne ekscesy

Strzelecki

Prosto z głowy...