Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Kwiecień 2011

Zabezpieczony: Znikając we mgle.

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Read Full Post »

Do M***

Precz z moich oczu! … posłucham od razu,
Precz z mego serca! … i serce posłucha,
Precz z mej pamięci! … nie… tego rozkazu
Moja i twoja pamięć nie posłucha.

Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,
Tym szerzej koło żałobne roztoczy …
Tak moja postać, im dalej ucieka,
Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.

Na każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z toba płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

Czy zadumana w samotnej komorze
Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,
Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze
Śpiewałam jemu tę samą piosenkę.

Czy grając w szachy, gdy pierwszymi ściegi
Śmiertelna złowi króla twego matnia,
Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,
Gdy się skończyła nasza gra ostatnia.

Czy to na balu w chwilach odpoczynku
Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,
Obaczysz próżne miejsce przy kominku,
Pomyślisz sobie: on tam ze mną siedział.

Czy książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem
Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,
Złożywszy książkę z westchnieniem głębokiem
Pomyślisz sobie: ach! to nasze dzieje…

A jeśli autor po zawiłej próbie
Parę miłosną na ostatek złączył,
Zagasisz świece i pomyślisz sobie:
Czemu nasz romans tak się nie zakończył?

Wtem błyskawica nocna zamigoce:
Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza
I puszczyk z jękiem w okno zatrzepoce …
Pomyślisz sobie, że to moja dusza.

Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

A. Mickiewicz.

Read Full Post »

When dreaming ends.

A papier cicho szeleści, gdy myśli moje zdradzam mu…

Jakie to zadziwiające ile naprawdę człowiek potrafi znieść, nie tylko fizycznie, ale i zdecydowanie psychicznie. Zadziwiające jest także jak zwykłe słowa, niewypowiedziane wprost, mogą ranić. Jak łatwo zabić tlącą się ostatnimi siłami iskrę nadziei…

Momentalnie wszystko traci sens, oddech wydaje się być zbędny, łza boleśnie rani skórę, krew zbyt szybko przemierza swą drogę, lecz kiedy natrafia na nowe ujście – mozolnie wypływa witając się ze światem. Przemierza skórę milimetr po milimetrze, jakby chciała wrócić skąd przyszła, nie ma odwrotu – już za późno. Grawitacja ciągnie ją w dół, coraz niżej i niżej, skraj, lekko opada na dół waląc w podłogę z ogromnym hukiem. Kropla za kroplą, łza za łzą, podążając wytoczoną ścieżką, nie pytając o drogę, nie pytając o sens, nie pytając o znaczenie, nie pytając o nic.

A gdyby tak móc jednym przyciskiem wyłączyć uczucia, wyłączyć ból, przestać myśleć?

Read Full Post »

Spilled Ink Poetry

poezja autorska Jagoda Wróblewska Grzesiak

nic prostszego

o nauce językiem laika

Tomek w kuchni,

czyli moje kulinarne ekscesy

Strzelecki

Prosto z głowy...